sobota, 20 czerwca 2015

Rozdział 3

' -Nie mów tak kurwa o Wiktorii. -Wysyczał przez zaciśnięte zęby wyraźnie zaszokowany Adam.
-A co? tak nie jest? W Legnicy często przyprowadzałeś jakieś dziewczyny.. Ta nie jest żadną suką? - Zaśmiał się złowieszczo.
W tym momencie Adamowi puściły nerwy i rzucił się z impetem na Jaśka.
-Nie bijcie się chłopaki! '


Adam przyłożył Jaśkowi dość mocno. Bądź co bądź należało mu się. Denerwują mnie tacy ludzie. Nie zna mojej historii a ocenia.. Z zamyśleń wyrwał mnie głos Jasia.
-Może mi ktoś pomoże?
-Sam jesteś sobie winien. -Dogryzał mu Adam. 
-Uspokójcie się dobra? - Powiedziałam.
- No ok. - Adam się opanował. - Ale jeszcze raz powiesz coś takiego o Wiktorii to nie ręczę za siebie.- Mówił do Jasia. -Wika chodź pokażę Ci mój pokój. -Uśmiechnął się do mnie krzepiąco. 
-Prowadź. - Odwzajemniłam uśmiech. 
Złapał mnie za rękę i zaprowadził po schodach do swojego królestwa.
- Łał, ładnie tu. Tak zielono. - Powiedziałam wchodząc do pokoju.
-No dziękuję bardzo. Ale musimy porozmawiać o czymś ważnym. - Powiedział stanowczo Adaś.
-O czym? - Zapytałam wyraźnie zaciekawiona. 
-Co masz na lewej ręce? - Po minie Adama widać było że się martwi. W chwili zadania mi tego pytania w moich oczach pojawiły się łzy. Tak bardzo chcę mu powiedzieć o wszystkim.
-No przecież ci mówiłam. Na w-f'ie nadwyrężyłam nadgarstek. - Odpowiedziałam. Z miny chłopaka widać było że mi nie wierzy. 
-Pokaż mi tą rękę. - Podałam posłusznie rękę Adamowi.
Podciągnął rękaw bluzy, zaczął rozwijać bandaż. Cofnęłam rękę.
-Wika, pokaż mi to. 
-Nie ma mowy. - Mówiąc to wybiegłam z pokoju chłopaka kierując się na zewnątrz. Gdy wybiegłam z domu pobiegłam do parku. 


*perspektywa Adama*

Ostatnie co zobaczyłem to Wika wybiegająca z domu. Pobiegłem za nią. Gdy wybiegłem przed dom zobaczyłem sylwetkę dziewczyny siedzącej na ławce w parku. Pobiegłem tam. Była cała we łzach, bandaż zgubiła po drodze. Ręce miała zakryte rękawami brudnej od tuszu do rzęs bluzy. Usiadłem koło dziewczyny i powiedziałem
-Wika pokaż mi te ręce. 
-Nie będziesz mi rozkazywać.- Krzyknęła dziewczyna. Po czym przytuliła się do mnie płacząc w moje ramie. Odwzajemniłem uścisk.Gdy Wika się uspokoiła powiedziała
-Chcesz wiedzieć co mam na ręce? Proszę bardzo. - Powiedziała po czym odsłoniła rękawy. - Tnę się regularnie od czternastego roku życia. Ja już mam tego kurwa dość. Tego życia z ojcem który mnie maltretuje.Od roku się do mnie przystawiał, raz próbował mnie zgwałcić ale uciekłam. Wiesz jak to jest spać we własnym domu i bać się o to że w nocy przyjdzie pijany ojciec i ci coś zrobi?! Moja mama zmarła gdy miałam 10 lat. Od 4 lat zarabiam w barze jako kelnerka. Codziennie przystawiają się do mnie faceci. Brzydzę się sobą. Nienawidzę siebie. Nie mogę na siebie patrzeć. Mam już po prostu dość. - Wstała i pobiegła w stronę jeziora. 
Muszę za nią biec, może sobie coś zrobić. Po 10 minutach szukania znalazłem ją. Nie myliłem się. dziewczyna płakała na pomoście powiększając liczbę cięć na nadgarstku. Podszedłem do niej, przytuliłem ją i powiedziałem. 
-Wika proszę Cię nie rób tego. Ja rozumiem co czujesz ale nie tnij się. jeśli nie chcesz zrobić tego dla siebie, zrób to dla mnie. 
Dziewczyna spojrzała się na mnie i powiedziała.
-No dobrze. - Wyjęła z kieszeni czysty bandaż. - Pomożesz mi? 
-Jasne. - Uśmiechnąłem się do niej pokrzepiająco. - Chodźmy, już późno. 
Wróciliśmy do domu. Wiktoria poszła do mnie do pokoju, ja pod prysznic. Gdy wróciłem dziewczyna już słodko spała. Nie mogłem się powstrzymać i zrobiłem jej zdjęcie. Sprawdziłem pocztę i snapa. O 2:00 położyłem się do łóżka.
 _____________________________________________________________________________
Jak coś pytajcie na asku. ;3 :
http://ask.fm/FanfictionoJDabrowskymiNaruciaku
Przeczytałeś? Skomentuj!

4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze piszesz, ale dam ci parę rad
    Ogólnie piszesz bardzo chaotycznie
    Nie skupiasz się na tym żeby rozwinąć akcje tylko wygląda jakbyś się spieszyła, żeby zakończyć opowiadanie
    przez to wszystko wygląda bardzo nienaturalnie bo np. taka osoba jak Wiktoria nie powiedziałaby jakiemuś prawie obcemu chłopaku o swoim życiu a zwłaszcza problemach
    Tak samo walka Jasia i Adama, powinna być potem a nie na początku bo to wygląda bardzo nierealistycznie
    Powinnaś zwoooolnić i zadbać o szczegóły i uczucia bohaterów
    a tak poza tym to wszystko w porządku :)
    Mam nadzieje, że pomogłam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Super blog czekam na następny rozdział !!!!

    OdpowiedzUsuń